4 września 2026 roku dziedziniec MuseumsQuartier w Wiedniu na kilka godzin zamienił się w największą kawiarnię w Austrii. Julius Meinl, wiedeńska marka z historią sięgającą 1862 roku, zaprosił do finału swojego International Barista Cup piętnastu zwycięzców eliminacji krajowych. Wśród nich był Stefan Kot, barista kawiarni Być Może z Warszawy. Wrócił z tytułem najlepszego w kategorii Espresso.
Jak wygląda ten konkurs
Julius Meinl Barista Cup różni się od mistrzostw SCA. Startują w nim wyłącznie bariści pracujący na co dzień w lokalach, które podają kawę tej marki, a wszyscy zawodnicy dostają to samo ziarno: mieszankę Gloriette Gold z linii The Originals Bio Fairtrade. Nie ma więc przewagi z tytułu drogiej Geishy przywiezionej z prywatnej farmy. Liczy się ekstrakcja, mleko i pomysł.
Format jest szybki. Każdy zawodnik ma dwanaście minut na przygotowanie i zaprezentowanie:
dwóch espresso,
dwóch cappuccino,
dwóch szklanek autorskiego signature drinka.
Konkurs toczy się równolegle na dwóch stanowiskach wyposażonych w ekspresy Rancilio Specialty RS1, młynki Fiorenzato i filtrację wody BWT. Każde stanowisko ocenia czteroosobowe jury. Punkty za espresso to przede wszystkim balans, słodycz, tekstura i powtarzalność dwóch filiżanek. W cappuccino dochodzi jakość mleka i wzór, w signature drinku pomysł, wykonanie i to, czy kawa nadal jest w napoju bohaterem.
Eliminacje w 17 krajach
Do Wiednia prowadziła długa droga. Od kwietnia do lipca 2026 eliminacje odbyły się w siedemnastu krajach: w Austrii, Bośni i Hercegowinie, Chinach, Chorwacji, Czechach, Gruzji, Mołdawii, Niemczech, Polsce, Rumunii, Serbii, Słowacji, Słowenii, Stanach Zjednoczonych, na Węgrzech, we Włoszech i w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Do finału dojechało piętnaścioro zwycięzców.
Wyniki finału
Tytuł zwyciężczyni absolutnej zdobyła Elizaveta Rîmscaia z Mołdawii, barista kawiarni Odélle w Kiszyniowie. Zwycięzcy poszczególnych kategorii:
Espresso: Stefan Kot, Polska (Być Może, Warszawa)
Cappuccino: Mario Benetseder, Austria
Signature Drink: Luka Darispanashvili, Gruzja
Nagrody wręczała Christina Meinl, przedstawicielka piątego pokolenia rodziny właścicieli. Zwycięzcy kategorii wyjeżdżają na plantacje do kraju pochodzenia kawy, żeby zobaczyć uprawę i przetwarzanie ziarna na miejscu.
Dlaczego to ważny wynik
Kategoria Espresso jest w tym konkursie najbardziej bezlitosna. Wszyscy pracują na tym samym ziarnie i tym samym sprzęcie, więc jury porównuje wyłącznie rzemiosło: dobór przemiału, dawkę, czas ekstrakcji, temperaturę i to, czy druga filiżanka smakuje identycznie jak pierwsza. Wygrana Polaka w takim ustawieniu mówi więcej o poziomie warszawskiego baru niż niejeden ranking.
Być Może to warszawska piekarnia z kawiarnią i bistro, działająca od 2013 roku, dziś w kilku lokalizacjach w Śródmieściu (m.in. Bagatela, Dobra, Lwowska, plac Grzybowski). Jeśli chcesz sprawdzić, jak smakuje espresso od zwycięzcy, wystarczy stanąć w kolejce po croissanta.
Wiedeń tydzień później
Kawowy wrzesień w Wiedniu na tym się nie kończy. Od 11 do 13 września w Marx Halle odbywa się Vienna Coffee Festival, a w jego trakcie Mistrzostwa Austrii SCA w kategoriach Barista i Latte Art. Gościem specjalnym jest Jack Simpson, aktualny Mistrz Świata Baristów. Dla kogoś z Krakowa czy Katowic to najbliższy duży festiwal kawy poza Polską i dobry pretekst na weekend.
Kalendarz targów, festiwali i zawodów prowadzimy w dziale Wydarzenia. Szczegóły finału opisaliśmy na stronie wydarzenia Julius Meinl International Barista Cup 2026.
Źródła: komunikaty Julius Meinl, relacje comunicaffe.it i blgastro.de z finału w MuseumsQuartier.


